Po ostrym ataku śnieżyć w USA czas na Europę.

okladka

Ciepłe cyrkulacje są w defensywie, a wilgoć z Morza Śródziemnego spotka się z północnym chłodem. Już widzimy falę zimy w Finlandii i Estonii, do Polski opady śniegu z deszczem uderzą od zachodu w piątek rano, potem górzyste południe Europy doświadczy sporych opadów.

Śnieg jest fenomenem, jeśli spróbujemy zrozumieć, że nie ma dwóch identyczny płatków to poczujemy niemoc naszego umysłu w stosunku do wielkich liczb i rozmiarów świata, w jakim żyjemy, a Ziemia jest tylko pyłem w Kosmosie.

Znamy masę śniegu, jaka co roku opada na naszą półkule, jest to +-3500 km sześciennych wody, czyli to 3,5 biliona ton. Można to podzielić przez wagę jednego płatka, ale liczba jaka powstanie, czyli ilość płatków jakie rocznie spadają, nic nam nie powie.

Płatki śniegu. Wikipedia.

Z tego, co od kilku lat obserwuję nie wszystkie one stopnieją w ciągu arktycznego lata, czyli powiększa się czapa lodowa w Arktyce, a poziom oceanów musi maleć. Pracuję nad tym bilansem, ale już wiemy z badań lotniczych w okresie 2009-2019, że Antarktyda na drugiej półkuli się rozrasta, a dane satelitarne z okolic polarnych są obciążone wielkim błędem z powodu permanentnego zachmurzenia i przeczą obserwacjom lotniczym.

Na zdjęciu typowe zaspy w Turcji. Mapka pokazuje, że większość tego płaskowyżu już jest od tygodni przykryta śniegiem, ale to norma z powodu dużych wysokości terenu.

Link do mojego tekstu o Antarktydzie https://nczas.info/2023/11/18/czy-na-obu-biegunach-ziemi-widzimy-globalne-oziebienie/

Paweł Klimczewski