Bierzesz dwie gwiazdy i masz Piec

okladka

Zaczynamy już siódmy tydzień roku astronomicznego i przybywa dnia ponad 3 minuty na dobę, czyli za 3 dni będzie to razem kolejne 10 minut. Zmierzch cywilny w środkowej Polsce następuje już po 17:00, a na południowo-zachodnich granicach kraju pół godziny później.



Zmierzch cywilny to czas, gdy jeszcze możemy bez oświetlenia poprawnie ocenić, co nas otacza i poprawnie rozróżniać kolory otoczenia, ale na niebie widać już najsilniejsze gwiazdy. Kolejna faza to zmierzch żeglarski. W przybliżeniu przypada pół godziny później. Jest to moment, w którym widać jeszcze linię horyzontu na morzu i można zmierzyć wysokość ciał niebieskich nad horyzontem, co było niezbędne przy nawigacji bez nowoczesnych urządzeń.



Trzecią fazą zmierzchu jest zmierzch astronomiczny, jest to faza, w której Słońce chowa się poniżej 18 stopni za horyzontem, możemy wtedy na całym ciemnym niebie oglądać gwiazdy. Latem w Polsce przez wiele dni nie ma tej fazy i północne niebo jest spowite słonecznym blaskiem rozproszonego w atmosferze światła.



Jeśli w podziwianiu Kosmosu przeszkadzają nam chmury i temperatura możemy zawsze skorzystać z programów komputerowych typu Stellarium. W darmowym programie jest 600 000 gwiazd, więc nie zabraknie nam nowych nazw do zapamiętywania. Jedną z mniej znanych konstelacji jest Piec, widoczny nisko na południowym niebie. Łatwiej zobaczyć ją na południu Europy. Swoją drogą jak kręte są drogi ludzkiej fantazji, aby tak nazwać dwie gwiazdy. Czy wiedzieliście, że nad naszymi głowami, tuż obok Gwiazdy Polarnej zawisła przed wiekami Żyrafa i tak sobie tam jest na zawsze?



Na Krecie, jak obiecał Grek Zorba, czuć pierwsze podmuchy ciepłego wiatru z Afryki, tymczasem u nas prognozy przewidują za tydzień cyrkulacje wschodnie i zimny rosyjski wyż ze wschodu współpracujący z wyżem na północy.

Paweł Klimczewski