Kiedy wrócą zimowe jarmarki na zamarzniętej Tamizie

okladka

Marcowe przymrozki w Anglii i Walii przez kilka nocy z rzędu to kolejny sygnał o możliwej zmianie klimatu na północnym Atlantyku. Śnieg pojawił się tam już w listopadzie, a potem leżał przez tydzień, w styczniu.

Pamiętam Anglię z lat 90-tych, mały opad śniegu skutkował zamknięciem szkół. Wyspy Brytyjskie leżą na środku trasy ciepłego Prądu Zatokowego, który kształtuje klimat Europy. Od roku obserwujemy wyraźne wzmożenie zimnego Prądu Kanaryjskiego, który płynąc w głębinach z Arktyki przepływa pod ciepłym Prądem Zatokowym, aby wynurzyć się u wybrzeży Afryki. Ten prąd jest przyczyną istnienia Sahary, wiemy, że w głębokiej historii północna Afryka był obszarem zielonym, a zmiana klimatu nastąpiła bardzo szybko, zaledwie w ciągu ok. 100 lat. Miało to miejsce ok. 5 000 lat temu. Jest to kolejny dowód na możliwe naturalne i gwałtowne zmiany klimatyczne na skutek zmian tras prądów oceanicznych.

Nie mam wyjścia tylko muszę przeanalizować opady śniegu na Wyspach Brytyjskich w ciągu ostatniej dekady, takie mam dane na mapach śniegowych. Zatem odpalam Julię, to najmocniejsze cywilne  narzędzie do pracy w BigData. Do przetworzenia jest 4 000 śnieżnych map globu, każda ma 40 mln pikseli. Sam jestem bardzo ciekawy wyniku. W tzw. małej epoce lodowcowej od XVII w. Tamiza zamarzała, co dziś jest nie do pomyślenia. Ostatni jarmark na zamarzniętej rzece w Londynie odbył się w 1814 roku, całkiem niedawno.

Obraz: "Jarmark zimowy na Tamizie" Abraham Hondius, ok. 1684

Paweł Klimczewski