W mózgach "naukowców" obserwujemy wielką dziurę.

W mózgach “naukowców” obserwujemy wielką dziurę.
Alarmujące nagłówki o skrajnie dużej dziurze ozonowej. To działa na małe rozumki już 40 lat.

Jonosfera to gruba na tysiąc kilometrów warstwa zjonizowanych cząstek a zaczyna się już na 60 km, ale to w ciągu dnia. Gdy dana strona globu jest w strefie nocnej zaczyna się dwa razy wyżej. Jest tak plastyczna, że ugina się pod naporem wiatru słonecznego, czyli protonów jąder wodoru. Jest to nasza tarcza przed zabójczym promieniowaniem kosmicznym. Jonosfera jest efektem oddziaływania Słońca na Ziemię. Jesteśmy rok po maksimum aktywności Słońca i przez najbliższe 5,5 roku jonosfera będzie się kurczyć.

Skutkiem tego będzie wzrost promieniowania kosmicznego. Od milionów lat tak się dzieje co 11 lat z powodu cyklu słonecznego. Obrazuje to ostatni wykres pomiaru promieniowania z Finlandii. Wykres w czerwonej ramce to ostatnie 30 dni, jest prosty jak drut, nic się nie dzieje, nuda! Widać dobowe wahania i rosnący trend w skali 1% w ciągu miesiąca. Ktokolwiek rozpowszechnia te "rewelacje" z fizyki wie tyle co Miś Puchatek i Prosiaczek razem podzielone przez trzy.

Kształt jonosfery jest zależny od oddziaływań magnetycznych w całym układzie słonecznym, nawet gdy jest cienka ma swoje właściwości ochronne bo jest tam zawsze podobna ilość jonów. Zatem opalamy się jak zawsze jeśli pogoda pozwala i banujemy portale piszące głupstwa.
Paweł Klimczewski