Znajomki królika i spółka. Jak KO przeforsowuje PiS-owską "piątkę dla zwierząt".

Znajomki królika i spółka, czyli kto? W tym sezonie to Duńczycy, Holendrzy i Finowie. Im przypadnie cały europejski rynek skór futerkowych, na którym dominowała Polska. A kto im to załatwił? Głównie Koalicja Obywatelska i pozostałe lewackie partie glosujące dziś nad zakazem hodowli zwierząt futerkowych w Polsce. Jak za dawnych, covidowych czasów odsyłam do tabelki. Tabelka prawdę Ci powie!

Chodzi o lisy i norki, bo ich futra są cenne, sejm nie zabrania hodowli królików, bo to towar drugiego sortu, mało istotny w poważnym handlu. Jak widać lewica nie widzi problemu hodowli tych sympatycznych zwierząt, bo nie zagrażają dużemu biznesowi. Główny przekaz lobby zakazującego to oczywiście "cierpienie zwierząt", ale tylko tych, co przynoszą zyski polskim hodowcom. Po raz kolejny dowiadujemy się, że polski sejm to tylko targowisko zagranicznych interesów pod przykrywką emocji typu "otwarta klatka".

Niech nas nie zmyli sprzeciw PiS-u w tej prawie, ich 176 głosów nie miało żadnego znaczenia wobec 242 " wyzwolicieli biednych norek". Pamiętajmy, że w 2021 roku PiS forsował identyczną ustawę, a zablokował ją opór społeczny i Trybunał Konstytucyjny. Żadnych złudzeń, PIS-PO jedno...

Norki te zostaną wyhodowane gdzieś w Holandii lub Danii i trafią do polskich sklepów z wyższą ceną, a dziesiątki tysięcy polskich rodzin związanych z branżą pójdzie z torbami. Wpadliśmy w łapy bezwzględnych łotrów gotowych sprzedać nasze życie każdemu, kto zapłaci za to lepiej. Presja społeczna jest duża i prezydent będzie miał szansę
zaistnieć jako "swój chłop". Przyglądajmy się, ale królik z kapelusza już jest na scenie, tylko skok lwa przez ognistą obręcz może wystraszyć lobbystów. Czy to zobaczymy w naszym cyrku?
P.s. Po wprowadzeniu zakazów hodowli w krajach Europy Zachodniej w okresie "pandemii z powodu zagrożenia epidemiologicznego" obecnie zakazy są uchylane, Dania już rozwija hodowle, inne kraje w przygotowaniu.
Paweł Klimczewski