Jak nie Księżyc, to kto?

Energia cyklonów to jedna z najlepszych miar kondycji naszej planety, pokazuje ona ile ciepła Ziemia emituje w Kosmos z powodu ciepłoty oceanów. Im cieplejsze oceny, tym siła i ilość cyklonów rośnie. Tymczasem na naszej Ziemi od 30 lat mamy trend spadający, a ten rok mocno wpisuje się w schemat. Bilans dla końca sezonu dla naszej półkuli to 20% mniej energii cyklonów niż średnio w poprzednich blisko 4 dekadach.

Aura za oknem to jesienna szarówka i szybko zapominamy, że po głębokich nocnych wychłodzeniach, po 20 listopada na znacznym obszarze Europy spadł śnieg, który leżał przez wiele dni. Było to możliwe po wcześniejszym wychłodzeniu podłoża, w środkowej Polsce na głębokości 10 cm grunt wychłodził się poniżej 5 st. C., co w ostatnich latach nie było częste o tej porze roku. Obecna aura nie jest w stanie tego zmienić mimo, że z głębi Ziemi dociera do nas jej ciepło geologiczne.

Ziemia stygnie już miliardy lat, jednak jej rozmiar, a co najważniejsze izolacja od Kosmosu przez atmosferę spowalnia ten nieuchronny proces. Gdyby nie atmosfera i jej główny gaz cieplarniany: para wodna już dawno nasza planeta byłaby skuta lodem od wieków. Obecny bilans wymiany energii ze Słońcem jest idealny dla życia i żadne inne gazy poza parą wodną nie są w stanie tego zachwiać. O tym więcej w tekście " Efekt cieplarniany, co to jest? Oraz dlaczego nie można zagotować wiadra wody na świecy?" https://pawelklimczewski.pl/2025/04/28/efekt-cieplarniany-co-to-jest-oraz-dlaczego-nie-mozna-zagotowac-wiadra-wody-na-swiecy/

Tymczasem zimne podłoże powoduje, że kolejne przymrozki będą mogły pojawić się gwałtowniej, bo nie tylko woda w morzach jest akumulatorem ciepła, ale też ziemia pod naszymi stopami, głównie z powodu swej masy. O ile powietrze waży raptem 1,2 kg na metr sześcienny to taka objętość mokrej ziemi waży nawet ponad 2 tony, czyli blisko 2000 razy więcej. Przy podobnej zdolności do przechowywania ciepła na jednostkę masy to jeden metr sześcienny gruntu może ogrzać 2000 metrów sześciennych powietrza o jeden stopień sam tracąc jeden stopień temperatury. Rola atmosfery, czyli powietrza na Ziemi ogranicza się do spowalniania stygnięcia ziemi nocą po dziennym nagrzaniu. Zimą dzień jest bardzo krótki i panuje duże zachmurzenie, dlatego o nagrzewaniu mówimy tylko, gdy ocean przywiewa ciepłe powietrze i ono nie zdąży ostygnąć tak szybko jak w nocy.

Gdy tylko w nocy warstwa chmur będzie cieńsza temperatury spadną szybko, jak to miało miejsce w połowie listopada. Wszyscy wróżą kiedy to będzie, ale prognozy są trudne. Wyż atlantycki, który jeszcze dwa dni temu miał przesuwać się na północ i zablokować ciepłe fronty, zakręcił na wschód nad Afrykę i grzeje nas utrzymując pogodę na plusie. Wiemy z doświadczenia, że Księżyc odgrywa bardzo ważną role w przemianach na Ziemi, jednak nie ma na ten temat wielu opracowań.

Jutro, 4 grudnia przypada pełnia, moment, w którym Ziemia jest na prostej linii pomiędzy Księżycem a Słońcem, po tej chwili delikatna równowaga między tymi trzema ciałami niebieskimi przechyli się i zobaczymy zmiany. Dlaczego tak wolno następują zmiany w grudniu i czerwcu pisałem tu: "Sinus i kosinus rządzą wszechświatem a ptasie móżdżki potrafią przeliczać te funkcje." https://pawelklimczewski.pl/2024/01/19/sinus-i-kosinus-rzadza-wszechswiatem-a-ptasie-mozdzki-potrafia-przeliczac-te-funkcje/
Paweł Klimczewski