Broń mnie Panie przed filantropami!

okladka

George Soros był tylko ikoną światowej rewolucji, niszczenia w pokojowy sposób, przy pomocy spekulacyjnych bogactw, tysięcy lat dorobku naszej kultury. Rozum, piękno i dobro są celem tej trwającej jak świat stary wojny dobra ze złem. Jednym z jej najostrzejszych oręży jest jad relatywizmu.  

"Św. Jerzy i smok" Paolo Uccello 1470

Osoby nim skażone już po pierwszym akapicie tego tekstu mają w głowie głosy: "a może on chciał dobrze", "różnie go można oceniać", itd. A to nieprawda, prawda leży tam gdzie leży, a nie pośrodku. Pośrodku leżą nasze serca a czasem i niestety umysły i są one rozrywane przez prawdę i fałsz. Jednym z filarów naszej kultury jest osiągnięcie nieznane w wielu innych cywilizacjach, a mianowicie niezbity dowód na istnienie prawdy, jest to logika Arystotelesa, która dowodzi, że tylko z prawdy zawsze dochodzimy do prawdy, a z kłamstwa (fałszu) można dojść do czego się chce, do prawdy lub do fałszu, zależnie od potrzeby i zdolności oratorskich.

Na tym fundamencie zakwitło chrześcijaństwo oparte o słowa Syna Bożego, "jestem drogą, prawdą i życiem" . To dlatego Kościół Katolicki , wierny tej nauce jest pierwszym celem wszelkich rewolucji. Oddzielmy  w tym miejscu Kościół jako wspólnotę wiernych od hierarchii, która niestety w ostatnich czasach jest często w pierwszej linii rewolucjonistów. Wilk czy Ryś w owczej skórze nigdy nie będzie owcą! Amen.

"Św. Jerzy zabijający smoka" Gustave’a Moreau 1890

Obecne "kłopoty wielkiego filantropa" to dla nas znak, że żadna fortuna i tabuny przekupionych sędziów i polityków nie są w stanie ułożyć świata na swoją, zbrodniczą modłę. Żyją obok nas ludzie, którzy od 1945 oglądają już upadek trzeciego demonicznego reżimu, dlatego nie traćmy nigdy nadziei, nawet gdy politycy i autorytety, którym zaufaliśmy okazują się "rysiami w wilczej skórze". Potężne imperium Sorosa zostało właśnie zablokowane i będziemy się przyglądać jak całe tabuny płatnych krzykaczy z dnia na dzień usychają i milkną. Nie zapominajmy o nich, będziemy śledzić ich łabędzi śpiew i go nagłaśniać, aby pamięć o tych miernotach była przestrogą dla innych.

Oczywiście to tylko wygrana bitwa, inne źródła finansowania przemysłowego kłamstwa będą bić, ale bez tego sztandaru jazgot bardzo ucichnie. W polskich realiach mistrzami mimikry będą politycy PiS, oni już od dwóch lat są przeciwni temu, co robili przez poprzednie lat osiem, nie zapominajmy o nich! Muszą odejść. Druga twarz POPiSu jest prosta do rozpoznania.

Paweł Klimczewski