Polskie race pod palmą bo sensu tu brak.

Polskie race pod palmą, bo sensu tu brak.
Ruszyła już coroczna licytacja o 11 listopada. Zobaczymy teraz serię koncertów polityków od prawa do lewa, że, “Moja Polsza jest bardziej mojsza niż twojsza!” Na finał tej operetki na Marszu Niepodległości ktoś komuś w oczy psiknie gazem, a potem to znacie: „…Przyfrunęła ptasia policja I tak się skończyła ta leśna audycja.”
W zadymie powinni być Ukraińcy, wtedy i lewica będzie mogła pokazać paluchem “polskich faszystów” i prawica będzie mogła pokazać paluchem prawdziwych ukraińskich nacjonalistów. Tymczasem pamiętajmy, że 7 października 1918 Rada Regencyjna ogłosiła niepodległość Polski(kropka). Dokument został podpisany przez abp Aleksandra Kakowskiego, księcia Zdzisława Lubomirskiego oraz hrabiego Józefa Ostrowskiego. Rada miała plenipotencje cesarstw Niemiec i Austrii, Rosji już nie było, więc był to akt prawny w 100 % umocowany i legalny. W inne bajki każdy może wierzyć, wolno. Tymczasem plakaty z potężnym tłumem patriotów niosącym flagi i race oznaczają początek kampanii wyborczej 2027. Z jednej strony wiemy, że system jest zabetonowany od 1947 roku i dodatkowe warstwy betonu “partyjnego” wylano jeszcze przy Okrągłym Stole, ale mamy w polityce globalnej scenariusz inny niż w XX wieku. Tylko nowy scenariusz globalny może skruszyć polski beton, głównie mentalny i odblokować potencjał naszego kraju i narodu.

Przypomnijmy wybory Prezydenta sprzed roku: Nawrocki 10 606 877, Trzaskowski 10 237 286! Tylko 369 591 głosów odsunęło od władzy absolutnej KO, agenturę skrajnie antypolskiej międzynarodówki. Nie doszłoby do tego, gdyby Grzegorz Braun po pierwszej turze nie wskazał Nawrockiego. Braun uzyskał w pierwszej turze kolosalny wyniki 1,24 mln głosów, kilkaset tysięcy więcej niż Hołownia lansowana przez lata we wszystkich telewizorach. Przypomnijmy jeszcze, że start Brauna nie był oczywisty, wahał się on z tym pomysłem do ostatniej chwili, był powstrzymywany przez Mentzena i mu podobnych, aby “nie rozbijał prawdziwej prawicy”.

Szeroki front gaśnicowy przemeblował salon warszawski, inna sprawa, ile KKP Brauna zostanie w tym szerokim jak trasa W-Z ruchu.
Po roku na mapie wyborczej po kilku partiach na Trzeciej Drodze do świetlanej przyszłości zostały same puste leje jak po bombach. Inne leje to: Polska 2050, PSL, Razem. Wypadający PSL, który był symbolem trwania postsowieckiej a potem pro-unijnej władzy jest teraz symbolem zmiany jaka nadchodzi. Struktury terenowe zostały oczywiście zagospodarowane, głównie przez PiS. Główni działacze tej partii już dawno z polityki przenieśli się do pewniejszego biznesu tj. deweloperki.
Zatem, co nas czeka? Obecnie największym balastem Polski jest UE, która całkiem nielegalnie narzuca nam bezprawne przepisy administracyjne rujnujące nasz kraj. Realnie nie mamy większych zmartwień poza unijnym. PiS broniący UE jak “Częstochowy” i odwracający uwagę narodu na wschód dyskwalifikuje się w 100%. Jednocześnie popełnia zbrodnię drugą, prowokuje mocarstwo atomowe, które nie ma powodów i siły rozrabiać w Europie. Narracje, że są w PiS fajni ludzie to mrzonka. Polska ordynacja wyborcza jest skonstruowana tak, że szeregowi posłowie nie mają nic do powiedzenia. To dwóch facetów Kaczor i Donald (sic!) decyduje kto będzie na liście, a polskie wybory to są wybory list a nie ludzi.

Ordynacja jest tak nielogiczna, że w samym Sejmie mało kto rozumie jak to działa. Wystarczy spojrzeć na tabelkę, aby to zobaczyć, bo zrozumieć się nie da. Liczba mandatów danej partii to suma mandatów zdobytych w 41 okręgach. W okręgu mandaty przyznaje się każdej partii metodą D’Hondta. I tu jest to “cóś”.
Jeśli w okręgu, gdzie KO miała nad PIS małą przewagę, a KKP Brauna odbierze wyborców PiSowi to mandat straci KO na rzecz Brauna. To wyjaśnia, dlaczego w tabeli KO ma tak silną ujemną korelację z KKP, a Partia Mentzena z PiS mimo, że przepływy elektoratów są zupełnie odwrotne. Wyjaśniam: ujemna korelacja -0,68 KO z KKP oznacza, że: jak Braunowi rośnie to Tuskowi spada. Jeszcze silniej jest to u Mentzena, z PiSem: -0,89. Jak Mentzenowi rośnie to PiSowi spada.

Sensu tu brak, ale to jest PRLBis i tak samo jak dowcipie z 1968 Dyrektor szkoły pyta na pustym korytarzu Aronka:
- Aronek, dlaczego nie jesteś na lekcji?
- Bo sensu brak panie dyrektorze.
- Jak to sensu brak?
- Bo ja puściłem bąka i nauczyciel mnie wyrzucił z klasy. Teraz oni tam siedzą a ja mam tu czyste powietrze.