Jak zepsuć święta i jak się bronić.

Gdy zobaczyłem 247 zgonów „na covid” pomyślałem, że to dopiero początek i zajrzałem do mediów, czego zwykle nie robię. Szybko znalazłem! Znany wszystkim „strach na wróble” krzyczy, że zabraknie miejsca na stadionach dla umierających, bo ci szczepieni wiosną powinni brać kolejne dawki eliksiru nieśmiertelności.

Strach na wróble wędrujący do krainy OZ

Liczba 247 była możliwa, bo w weekend było 6 i 17 i ciągle średnio jest mniej niż 120, czyli typowy, zimowy poziom zgonów od chorób układu oddechowego na tle ponad 1500 innych. Blisko dwa lata temu pisałem, że granica 100 to żółta lampka. Niestety stan zdrowia naszych bliskich bardzo się pogorszył przez te prawie dwa lata. Skok na czerwonym wykresie i tak już rolowanych danych mówi nam: „to nie jest normalne, to nie jest zjawisko naturalne, to coś w danych”.

Wykres 1

Nie wymieniam nazwisk tych krzykaczy z „Rady”, ale czasem słucham, co mówią i czekam cierpliwie. Nie sprawdziły się żadne z ich zapowiedzi poza takimi proroctwami jak: „ludzie będą umierać”. Od miesiąca spada liczba covidowych hospitalizacji, co jest najlepszą miarą czegokolwiek. Oczywiście wiemy, że przetrzymują w szpitalach zdrowych ludzi pozytywnych, bo „lecą” za nich covidowe stawki, ale większa liczba wypisów niż wpisów jest najlepszą miarą jaką mamy.

Wykres 2

Fakt, że szczyt zgonów jest spóźniony o miesiąc od szczytu dynamiki hospitalizacji jest bardzo dziwny, Powinno być to bliżej dwóch tygodni, bo po takim czasie średnio jest „wóz albo przewóz” czyli tzw. rozstrzygnięcie. Najpewniej w listopadzie było dużo pacjentów „bezobjawowych”.

Retoryka straszenia stadionami jest wyjęta wprost z podręcznika sowieckiego propagandzisty i stosowana od dwóch lat już kilka razy w różnych krajach. Tymczasem w poprzednim poście zamieszczam piękną bożonarodzeniową pieśń tureckich chrześcijan. Są to słowa psalmów i Izajasza. Postarajmy się najbliższe dni przeżyć bez głównego ścieku, który próbuje nam psuć to, co mamy najcenniejsze. Jeśli to nosimy naprawdę w sercach, to nic nam nie grozi.

Zajrzyjmy do dobrej lektury, może to być Izajasz.

Paweł Klimczewski

Jeśli uważasz moje analizy i publikacje za pożyteczne możesz mnie wesprzeć dowolną kwotą na konto:

mBank : 87 1140 2017 0000 4002 1094 2334

Paweł Klimczewski, tytułem: wpłata

Dziękuję ze wsparcie niezależności mediów w Polsce.

Program Zgony PLUS, grudzień 2021

Żyjemy w upadającej cywilizacji, w której przez tysiące lat nie składano ofiar z ludzi a ratowanych w wypadku rannych nikt nie pyta o ubezpieczenie i czy przypadkiem nie jest winny kolizji. Niestety to gwałtownie się zmienia i zaczynamy liczyć już w setkach tysięcy ofiary złożone na stosie certyfikacji. Umierają na schodach szpitali młode kobiety nie mające odpowiedniego zaświadczenia a za zamkniętymi drzwiami tych szpitali umierają starsi ludzie bez kontaktu ze swymi bliskimi.

Wykres 1

Przed październikiem 2021 w Polsce nie było żadnego wzrostu śmiertelności, wręcz wprost przeciwnie, dlatego nasz kalendarz i wykres rozpoczynają się w październiku 2021.

W Polsce od wielu, wielu lat dziennie umiera ok. 1250 osób, co daje ok. 8 000 w tygodniu. Na wykresie posługujemy się danymi tygodniowymi za GUS. Obecnie mamy dane do początku grudnia i odnosimy je do średniej z lat 2016-2019, gdzie mieliśmy dwie duże epidemie grypy ze śmiertelnością dobową większą niż raportowana z powodu C-19 . Na wykresie to linia zielona.

Wg danych MZ, gdy dodamy do normy wieloletniej zgony „NA covid”  to otrzymamy na sezon przeziębieniowy 2020/2021 linię żółtą a na sezon 2021/2022 linię niebieską. Tymczasem faktyczne liczby zgonów to odpowiednio linie czerwona (2020/2021) i fioletowa (2021/2022). Ostatnie dane to poziom 13 000 zgonów tygodniowo, co daje 70% wzrostu do normy wieloletniej a udział zgonów NA covid we wzroście ponad normę to ok. 9% tej jesieni.

W raportowanym okresie „NA covid” wg. MZ zmarło  19 100 osób, co daje co daje bez nich ponad 140 000 zgonów ponadnormatywnych w okresie 14 miesięcy. Trzeba tu dodać, że epidemia grypy w 2017 roku zabrała 14 000 osób w ciągu zaledwie kilkunastu zimowych tygodni, tak więc zgony na wirusowe zapalenia płuc o raportowanym rozmiarze należą do zjawisk nam znanych z nieodległej przeszłości i można je włączyć do normy wieloletniej. 

Osobną kategorią są zgony „Z covid” (z chorobami współistniejącymi), która nabija statystyki medialne. Z prostego faktu, że lekarz mając intratną  możliwość sklasyfikowania zgonu „NA covid” lub „Z covid” nie wpisał „NA covid” możemy łatwo wywnioskować, że dany pacjent nie umarł „NA covid” i musimy odrzucić tę kategorię z naszych analiz. Dodatkowa instrukcja, nakazująca wpisywać jako główną przyczynę zgonu chorobę zakaźną przed innymi przyczynami np. zawałem czy udarem wystarczająco obciąża prezentowane przez MZ dane.

Diagnozowanie obecności choroby testem na materiał genetyczny patogenu jest nie do przyjęcia. Obecnie w Polsce jest ponad  3 mln osób, które poza pozytywnym testem nie miały żadnych objawów choroby wirusowej i są wbrew medycznym przesłanką określane jako „zakażone”.

Wzrosty są skutkiem gigantycznego stresu i zatrzymania wielu milionów hospitalizacji oraz braku zwyklej profilaktyki od marca 2021.

Paweł Klimczewski

Jeśli uważasz moje analizy i publikacje za pożyteczne możesz mnie wesprzeć dowolną kwotą na konto:

mBank : 87 1140 2017 0000 4002 1094 2334

Paweł Klimczewski, tytułem: wpłata

Dziękuję ze wsparcie niezależności mediów w Polsce.

Co wirusy robią w Święta ?

Element niepewności to podstawa w zarządzaniu strachem. Poza faktem, że „trwa straszna pandemia” ludzie nie są pewni już niczego.

Kolejne bastiony „szczepionkowego ratunku” upadają. Paradoksalnie dotyka to najbardziej tych, którzy zaufali władzy i mediom. Nieufni wiedzą swoje i nie są tak bardzo z dnia na dzień pozbawiani poczucia bezpieczeństwa. Okres świąteczny to czas, gdy mamy ładować akumulatory, zwłaszcza te społeczne, budować nasze więzi i gromadzić energię psychiczną na zimę. Tymczasem na ekranie TV na nasz świat spadają apokaliptyczne plagi. Na szczęście wystarczy wyłączyć media i wyjść na ulice, by przekonać się, że najwięcej nieszczęścia jest w ludzkich oczach a nie w obiektywnej sytuacji. Marna to pociecha dla większości, ale na tym blogu mamy duży dystans do mediów. Od wielu miesięcy (może za rzadko ?) podkreślam, że dane rządowe które opracowuję są bardziej metodą, jaką komunikuje się władza ze społeczeństwem niż obiektywnym opisem rzeczywistości.

Spójrzmy zatem, co w tych danych widać, czy raczej, co nam mówi ministerstwo.

Wykres 1

Od blisko miesiąca spada dynamika (nie liczba) przyjęć do szpitali na oddziały covidowe. Z dwutygodniowym opóźnieniem do nich spada dynamika zgonów, które o 20% przekroczyły maksimum ubiegłoroczne. Media mieszając zgony NA oraz Z covid epatują „pięćsetkami” na dobę, brzmi to szczególnie brutalnie w ustach wszelkich „opozycji” w kontekście „ile jeszcze pięćsetek musi umrzeć, zanim ten zły rząd nie zaszczepi na siłę wszystkich”. Rząd po naszej stronie? Jak zawsze! 😉

Wykres 2 (zaktualizowany 15.12)

Dla uczciwości wklejam też wykres ze zgonami „Z” covid, ta liczba to pochodna liczby testów a właściwie ich „czułości”. Wiemy w tym sezonie jest to 25%. 3,8 miliona ludzi miała „plusa” i się czuje świetnie, to jest najlepszy obraz sytuacji. „Tu jest pies pogrzebany.” Bez testów nie byłoby problemu.

Wykres 3 (zaktualizowany 15.12)

Nadzieję daje wykres kolejny. Procent testów „pozytywnych” w tym sezonie nie chce przekroczyć 25% a moc przerobowa laboratoriów w Polsce to ok. 100 000, stąd pochodzi magiczna liczba 30 000 „zakażonych, która jest w narracji władzy „alarmowa”. Przypomnę mój ulubiony wątek. Nikt nie robi badań poważnych, reprezentatywnych badań przesiewowych i nikogo nie interesuje faktyczna sytuacja epidemiologiczna w kraju. Taki drobiazg. Nowych czytelników odsyłam do pierwszego tomu książki „Fałszywa Pandemia – Krytyka Naukowców I Lekarzy”, gdzie opisuję to dokładnie.

Wykres 4

Już drugi rok mamy zapaść w służbie zdrowia a dobowa śmiertelność od miesięcy jest o 25% wyższa od normy wieloletniej dlatego te „żółte ” zgony „Z covid” są doskonałym wytłumaczeniem sytuacji. Większość ludzi to już dawno kupiła, ale jest sporo takich, którzy ciągle pytają o szczegóły. Z danych oficjalnych wyraźnie widać, że „wirus” jest w defensywie, tymczasem nagonka na nieszczepionych „siewców śmierci ” pogłębia społeczne podziały. Sam rząd jest już zakładnikiem swej wcześniejszej narracji i jest pod presją mediów postępując już wbrew swym interesom, przeciwko swym wyborcom. Kolejne restrykcje „procentowe” to oko do ludzi, bo jak te procenty obiektywnie wyliczyć, nie wie nikt. Ale jak widać wirus jest dobry na wszystko, może nawet doprowadzić do zmiany preferencji wyborczych. No, kto by pomyślał?

Paweł Klimczewski

Jeśli uważasz moje analizy i publikacje za pożyteczne możesz mnie wesprzeć dowolną kwotą na konto:

mBank : 87 1140 2017 0000 4002 1094 2334

Paweł Klimczewski, tytułem: wpłata

Dziękuję ze wsparcie niezależności mediów w Polsce.

Początek astronomicznej zimy (21 grudnia) jest de facto jej apogeum.

Zjawiska pogodowe z racji bezwładności cieplnej oceanów są opóźnione o ok. 40 dni w stosunku do położenia Słońca na niebie.

Przechylona o 23 stopnie Ziemia w stosunku do płaszczyzny obiegu Słońca chowa teraz swój północny biegun przez całą dobę w cieniu. Dzieje się tak od 22 września, a strefa cienia, czyli Nocy Polarnej, co dzień się zwiększa, by właśnie 21 grudnia dotrzeć do Kręgu Polarnego. Jest to moment, gdy strefa cienia na naszej półkuli jest największa.

Linia Kręgu Polarnego 0 – granica nocy polarnej. 66°34’N

Przez wiele miesięcy potężne ilości energii na tym obszarze przez całą dobę są wypromieniowane w kosmos, bezpowrotnie. Pływy oceanów przenoszą nad Europę z południa ciągle porcje nowego ciepła w postaci wilgotnego, ciepłego powietrza, które, aby nas trochę ogrzać sypie z nieba śniegiem. To ciepło do nas wędruje z Zatoki Meksykańskiej, z Karaibów szlakiem Prądu Zatokowego.

Zimowy, śnieżny krajobraz to oznaka skutków ogrzania naszego klimatu przez ocean. Dla porównania na podobnej do Warszawy szerokości geograficznej (52 stopnie) leży pogranicze Mongolii i Rosji, gdzie mamy już poniżej 20 stopni mrozu a to dopiero początek sezonu!

Wbrew pozorom z Polski do Kręgu Polarnego mamy zaledwie 1,3 tys. km.

Oświetlenie Ziemi przez Słonce 12 grudnia 2021 w południe (UTC +1:00)

Cała północna Skandynawia jest teraz okryta nocą na 24 h. Na mapie przykuwa uwagę Islandia, która dosłownie dotyka tej tajemniczej linii, co znaczy, że w północnej Islandii Słońce pojawia się w południe na moment, ale zjawiska nocy polarnej tam nie ma.

Oceaniczny ciepły Prąd Zatokowy

Po 21 grudnia Noc Polarna zacznie się cofać w stronę bieguna i coraz więcej energii słonecznej będziemy dostawać każdego dnia ale wiosnę poczujemy, gdy bilans ciepła utraconego i dostarczonego do naszego regionu będzie dodatni, zwykle następuje to już pod koniec lutego ale jest zależne od trajektorii niżów na Atlantyku. Byle do wiosny !

Paweł Klimczewski

Jeśli uważasz moje analizy i publikacje za pożyteczne możesz mnie wesprzeć dowolną kwotą na konto:

mBank : 87 1140 2017 0000 4002 1094 2334

Paweł Klimczewski, tytułem: wpłata

Dziękuję ze wsparcie niezależności mediów w Polsce.

Nieśmiertelni 2

Szybko przybywa zmarłych „nieśmiertelnych”, czyli tych, którzy zażyli eliksir nieśmiertelności a potem poszło jak zwykle…

„Nieśmiertelny” z 1986 roku, z Christopherem Lambertem i Seanem Connerym

Minister prowadzi nierówną walkę z milionami przestraszonych ludzi, którzy nie mają żadnego przygotowania do interpretacji liczb. Niestety mechanizm ten działa też w drugą stronę. Od kilku dni „na rynku” mamy populacyjne dane brytyjskie oraz nasze dane ze szpitala z Siemianowic Śląskich. Leży tam na oddziale covidowym 6 pacjentów, w tym jeden nieszczepiony. Szczepieni mają od 43 do 74 lat a nieszczepiony ma lat 37 i właśnie tu jest „pies pogrzebany”.

Przesłanka 1: Częściej umieją ludzie starsi niż młodsi.

Przesłanka 2: Częściej byli szczepieni ludzie starsi niż młodsi.

Wniosek : Więcej powinno być zmarłych wśród zaszczepionych w proporcji odpowiednio pomniejszonej o „skuteczność preparatu”.

Możemy wyeliminować zmienną „skuteczność preparatu” tylko, jeśli wyeliminujemy zmienną wiek, czyli porównamy statystyki zgonów w wąskich grupach wiekowych, np. 60-65, itp.

Zrobiłbym to, gdybym miał zaufanie do danych, np. brytyjskich, ale tego zaufania nie mam.

Ogłoszenie MZ listopad 2021

Trwa operacja wojny informacyjnej na wyniszczenie psychiczne populacji. „Mielenie” komunikatów wrzucanych jak kość do kojca z wilkami to strata czasu. Naszą energie powinniśmy skupiać na uświadamianiu ludzi jak są co dzień okradani nowymi podatkami, inflacją, jak są nam odbierane podstawowe prawa, w tym tajemnica lekarska. Zapominajmy o tym dziwnym wirusie, którego jeszcze nikt jeszcze nie wyizolował. Zajmijmy się tym, co ważne: jak ich powstrzymać! Jednym ze sposobów jest pokazywanie bezczelnych kłamstw. Komunikat o 46 553 zmarłych od wiosny jest takim przykładem. Wg MZ od kwietnia na covid-19 zmarło 7 753 a nie ponad 40 tys. Czyli skoro 2 651 to byli „nieśmiertelni” to pozostali to 5 012 osoby. Proporcje mamy jak 34:64 (%), czyli 1:2. Biorąc pod uwagę początek tego artykułu o wieku zmarłych i szczepionych widać wyraźnie, że w eliksirze rewelacyjnej mocy nie ma!

46 553 to liczba zmarłych u których „wykryto ” c-19. Wykryto go też u 3,4 mln Polaków i nic z tego poza kwarantanną nie wynika.

Paweł Klimczewski

Jeśli uważasz moje analizy i publikacje za pożyteczne możesz mnie wesprzeć dowolną kwotą na konto:

Mbank : 87 1140 2017 0000 4002 1094 2334

Paweł Klimczewski, tytułem: wpłata

Dziękuję ze wsparcie niezależności mediów w Polsce.

Link do tego artykułu:

Strachy na lachy

Nie mamy w Polsce setek zgonów dziennie, a ponad 1500 !

Wbrew prasowej narracji, nie mamy w Polsce setek zgonów dziennie, tylko obecnie około  1500, z czego  w ostatnim tygodniu średnio dziennie 71 zmarłych „Na covid”.  Wczoraj pisałem o tym, że poziom zgonów sezonowych jest blisko 40% wyższy od normy wieloletniej a zgony „Na covid” to tylko 5,7%.

Wykres 1

Z braku naturalnych powodów do obaw Ministerstwo Strachu podnosi liczbę testowanych do blisko 100 000. Ćwiczyliśmy ten wariant rok temu w sierpniu. Cokolwiek bada ten test od tygodnia procent „plusów” ustabilizował się na poziomie 25% i oczywiście podwójna liczba testów da dwa razy więcej „zakażonych”, ale odsetek wśród badanych jest taki sam, co oznacza, że w populacji mamy od tygodnia taka samą liczbę „zakażeń”, co potwierdza spadek liczby nowych  hospitalizowanych. Radykalny spadek procenta hospitalizacji w liczbie „plusów” świadczy, że mamy duży wzrost bezobjawowców lub chorych, jak co roku nadających się do łóżka a nie do szpitala. 

Mamy sezon grypowy i liczba osób trafiająca do „służby zdrowa” rośnie. Skutki tego widać na wykresach poniżej.

Wykres 2
Wykres 3
Wykres 4

We wcześniejszych opracowaniach  wskazywałem na całkowity „zanik” grypy w statystykach WHO od zeszłego roku. Wystarczy cofnąć się do danych z 2017 roku, gdzie silna grypa zabijała w Polsce dziennie nawet kilkaset osób, aby zrozumieć, że nie mamy obecnie czegoś nadzwyczajnego. Niestety stres u osób najstarszych i utrudniony dostęp do służby zdrowa od marca 2020 będą czynnikami wzrostu  śmiertelności  w nadchodzących miesiącach. 

Wykres 5

Paweł Klimczewski

Jeśli uważasz moje analizy i publikacje za pożyteczne możesz mnie wesprzeć dowolną kwotą na konto:

Mbank : 87 1140 2017 0000 4002 1094 2334

Paweł Klimczewski, tytułem: wpłata

Dziękuję ze wsparcie niezależności mediów w Polsce.

Wielkie dzięki dla wszystkich, którzy byliście dziś w Warszawie na proteście !

Gdy puka do drzwi strach a otwiera mu odwaga to za drzwiami nie ma nikogo. Dziś braliśmy policję w kordon ale uciekli 😉

24.10.2021 Warszawa, rok po rozpędzeniu legalnego protestu przez policję.

Rok temu było tak:

Warszawa 24.10.2020

Jeśli uważasz moje analizy i publikacje za pożyteczne możesz mnie wesprzeć dowolną kwotą na konto:

Mbank : 87 1140 2017 0000 4002 1094 2334

Paweł Klimczewski, tytułem: wpłata

Dziękuję ze wsparcie niezależności mediów w Polsce.

Cóż to za łagodna zaraza?

Stało się! Blokada mojego newslettera rozsyłanego z prywatnej, opłacanej poczty.

Zanim o łagodnej „zarazie” ważne ogłoszenie:

Jestem regularnie blokowany przez FB i YT. Z tego powodu wykupiłem hosting i publikuję na stronie https://pawelklimczewski.pl różne informacje, ale najczęściej na podstawie danych rządowych wykazuję błędną, irracjonalną, oficjalną narrację na temat mniemanej „pandemii”.

Od kilku miesięcy do chętnych wysyłam te raporty w postaci newslettera. Przybywa czytelników, co okazało się problemem. Po publikacji o manipulacji liczbą testów pomiędzy województwami, co służyć ma fałszywemu wykazaniu szybszej dynamiki „zakażeń” w województwach wybranych zauważyłem, że część e-maili wraca jako niedostarczone. Były to głównie adresy osób, które swoją pocztę powierzyły serwisowi @onet.pl.

Następnego dnia moje konta pocztowe w domenie @pawelklimczewski.pl były już zablokowane.

Powód to, że wysyłam „za dużo”, mimo że wysyłałem pocztę zgodnie z ustalonymi w korespondencji zasadami.

Newsletter zatrzymany a sprawa jest wyjaśniana. Publikacje są dostępne jedynie na stronie https://pawelklimczewski.pl i zajawiane na tweeterze: https://twitter.com/KlimczewskiPawe

Co mówią NOWE DANE o planach szalonych pandemików.

Tymczasem obserwujemy dane Ministra Śmierć, którym straszy biedny lud bezkrytycznie łykający papkę z mainstreamu. Od tygodnia postanowiono przyspieszyć atak ” kolejnej fali pandemii” podnosząc dobową liczbę testów o ponad 5000.

Wykres 1

Jest zupełnie naturalnym, że z nadejściem jesieni liczba infekcji wirusowych rośnie i odsetek zarażonych jakimkolwiek wirusem wśród badanej populacji rośnie i obecnie wygląda to podobno tak jak niżej na wykresie 2. Piszę „podobno”, gdyż mamy dane tylko na podstawie testów, które nie wiadomo, co wykrywają. Patrząc na poniższy wykres nasuwa się hipoteza, że wykrywają dowolnego wirusa, bo w szczytach fal sezonowych zachorowań ten wykres przekracza 50 % a koronawirusy to tylko mała część tego typu zakażeń… Będą nasze wnuki z nas sobie żartować…

Wykres 2

Dochodzi on obecnie, tj. 22.10.2021, do 12%.

Jednak skokowy, celowy wzrost liczby robionych testów z ok. 44 000 na 51 000 powoduje, że liczba „zakażonych” rośnie nieproporcjonalnie szybko do ponad 6000. Bravo! Co dwa dni kolejny tysiąc więcej, jak to brzmi!

Ważną daną jest odsetek hospitalizacji do „zakażeń. W ostatnich dniach było to ok 4%, czyli na 100 pozytywnych 96 nie wymaga opieki szpitalnej. Cóż to za łagodna zaraza?

Wykres 3

Paweł Klimczewski

Zap

Jeśli uważasz moje analizy i publikacje za pożyteczne możesz mnie wesprzeć dowolną kwotą na konto:

Mbank : 87 1140 2017 0000 4002 1094 2334

Paweł Klimczewski, tytułem: wpłata

Dziękuję ze wsparcie niezależności mediów w Polsce.

Czwarta fala głupoty rośnie!

Zmiana pogody na bardziej jesienną to idealny moment, aby postraszyć skutecznie ludzi.

Opresyjne reżimy wykorzystują każdy darmowy dar przyrody w walce z ludźmi, aby im tylko nie przyszło do głowy upomnieć się o swoje. 13 grudnia 1981 r.  stan wojenny wprowadzono dokładnie w dniu, gdy dzień kończy się najwcześniej (choć nie jest najkrótszy), a grudniowa dżdżysta pogoda fatalnie wpływa na nasze psyche. Minister Śmierć widać czerpie z totalniackich  wzorców i wyczekał, aż słońce przestało malować świat złotą, polską jesienią.Opresyjne reżimy wykorzystują każdy darmowy dar przyrody w walce z ludźmi, aby im tylko nie przyszło do głowy upomnieć się o swoje. 13 grudnia 1981 r.  stan wojenny wprowadzono dokładnie w dniu, gdy dzień kończy się najwcześniej (choć nie jest najkrótszy), a grudniowa dżdżysta pogoda fatalnie wpływa na nasze psyche. Minister Śmierć widać czerpie z totalniackich  wzorców i wyczekał, aż słońce przestało malować świat złotą, polską jesienią.

Wykres 1

Rok temu jesienią byliśmy świadkami bezczelnej manipulacji liczbą „zakażonych”. Gdy odsetek „plusów” wśród testowanych stał na poziomie 3% z dnia na dzień podwajano liczbę testowanych, by pokazać wzrost 100% zakażeń i wprowadzać obostrzenia i psychozę. To  taka logika jakby z dnia na dzień podwoić kontrolę  na drogach i dojść do wniosku, że dwa razy więcej kierowców jeździ po pijaku. Jeździ tyle samo tylko dwa razy więcej łapiemy „panie władzo” 😉

Wykres 2

Idzie jesień i jak co roku mamy coraz to więcej infekcji, w tym jak zawsze część z powodu koronawirusów i liczba chorych naprawdę będzie rosła i wzrost procentowy jak na wykresie 3 jest normą. Tym łatwiej szybko podbijać liczbę zakażeń zwiększając liczbę testowanych.

Wykres 3

Istotna jest liczba hospitalizowanych, która rośnie opornie i wynosi mniej niż 10 na powiat, co trudno uznać za plagę. Będę śledził poczynania „ekspertów

Wykres 4

Liczba zgonów na c-19 w całej Polsce nie chce przekroczyć 10 na dobę, co w zestawieniu z liczbą hospitalizowanych (sprzed 14 dni, bo nie umiera się chwilę po „zakażeniu” ) to 2103 i daje śmiertelność w tej grupie na poziomie 0,46%. Gdy uwzględnimy dziesiątki a może setki tysięcy ludzi, którzy na to chorują a nie trafili do szpitali, to śmiertelność tej „strasznej ” choroby wynosi mniej niż 0,01% . Czwarta fala głupoty rośnie!

Wykres 5

Dla pesymistów niespodzianka: liczba zgonów „Z covid” też słabiutko. Myślę, że ten sprytny wirus boi się obchodów 11 listopada. Pomyślcie tylko:  1/4 miliona wkurzonych Polaków w Warszawie na Marszu Niepodległości! Też bym nie fikał!

Wykres 6

Na deser dziś proste wytłumaczenie dlaczego nie mamy tak jak na Wyspach, czy w Australii. Opór ma sens : https://www.facebook.com/watch/?v=584226109298404

Paweł Klimczewski

Jeśli uważasz moje analizy i publikacje za pożyteczne możesz mnie wesprzeć dowolną kwotą na konto:

Mbank : 87 1140 2017 0000 4002 1094 2334

Paweł Klimczewski, tytułem: wpłata

Dziękuję ze wsparcie niezależności mediów w Polsce.

Czołgi, czołgi, komu? Komu? Bo idę do domu…

No to znów obroniliśmy… amerykański przemysł zbrojeniowy od dotacji z amerykańskiego budżetu.  Ale za ile?

Czołg Abrams wracający z Lidla

Nie mogę poskładać tych liczb, jakie podaje rząd w sprawie czołgów Abrams. 250 sztuk, 23 miliardy czyli po 92 miliony złotych sztuka? Wychodzi po 23 mln dolarów. Nie trzeba być orłem, aby się dowiedzieć, że takie czołgi są po 6 mln USD. Jaki z tego wniosek? Zaskakujący ? Że wyborcy PIS-u orłami nie są i tego nie policzą!

Kontrakt jest na 250 czołgów + jakieś wozy bojowe itp. Niestety 3/4 kontraktu to rzeczy pomijane w narracji. Aż się boję pomyśleć ile będzie kosztowała najmniejsza śrubka do tego czołgu, bo będziemy to oczywiście serwisować za oceanem. Mamy już na koncie kilka eskadr ofensywnego samolotu F-35, już widzę jak odbijamy Krym i przekazujemy Ukrainie. Zobowiązanie, jakie zaciąga obecny rząd to pogrążenie następnych pokoleń, analogicznie jak to było „za Gierka”. Nie przypadkiem czołówka PiS swoje kariery polityczne zaczynała w PZPR.

Korzenie obecnej ekipy rządzącej

Członkowie PiS i rządów PiS z PZPRu

  1. Andrzej Kryże – Wiceminister Sprawiedliwości IV RP- członek PZPR do jej końca. Skazywał działaczy opozycji w stanie wojennym.
  2. Wojciech Jasiński – Minister Skarbu IV RP, członek PZPR w latach 1976-1981, szef Wydziału Spraw Wewnętrznych w Płockim Urzędzie Miasta, przybudówki SB. Zasłynął umorzeniem milionowych długów PC, byłej partii Jarosława Kaczyńskiego.
  3. Karol Karski (PiS) – działacz władz centralnych socjalistycznego ZSP na Wydziale Prawa i Administracji UW. Pod koniec lat 80 startował z poparcia PRON (organizacji utworzonej przez PZPR w stanie wojennym) w wyreżyserowanych i sfałszowanych przez komunistów wyborach do rad narodowych.
  4. Andrzej Aumiller – Minister Budownictwa IV RP, zasłużony komunista, wieloletni członek PZPR.
  5. Anna Kalata – Minister Pracy i Polityki Społecznej IV RP. Członek PZPR jak i SLD, a dalej w Samoobronie.
  6. Zbigniew Graczyk – Wiceminister Gospodarki Morskiej IV RP – przez 20 lat należał do PZPR będąc między innymi członkiem jej Komitetu Wojewódzkiego w Szczecinie. Był również w kierownictwie nomenklaturowej spółki Interster, która była folwarkiem partyjnych dygnitarzy, m. in. Sekuły i Rakowskiego.
  7. Marek Grabowski – Wiceminister Zdrowia IV RP (członek PZPR i SLD) dzięki rekomendacji SLD był zastępcą głównego inspektora sanitarnego w rządach Leszka Millera i Marka Belki.
  8. Ewa Sowińska – Rzecznik Praw Dziecka IV RP. W latach 1977-1980 należała do PZPR.
  9. Krzysztof Zaręba – Wiceminister Środowiska IV RP, były członek PZPR, od 2005 roku w Samoobronie.
  10. Bogdan Socha – Wiceminister Pracy i Polityki Społecznej IV RP – był do samego końca członkiem PZPR.
  11. Romuald Poliński – kolejny Wiceminister Pracy i Polityki Społecznej IV RP. Przez wiele lat członek PZPR, a w rządach SLD doradca ministra Kołodki.
  12. Maciej Łopiński – Rzecznik Prezydenta IV RP; w okresie 1975 – grudzień 1981 należał do PZPR.
  13. Ryszard Siewierski – Zastępca Komendanta Głównego Policji IV RP – członek PZPR do końca (1990).
  14. Stanisław Kostrzewski – od 25.02.2006 skarbnik i finansista PiS – był aktywnym członkiem PZPR do końca jej działalności.
  15. Henryk Biegalski – nominowany na szefa Centralnego Zarządu Służby Więziennej IV RP, był członkiem PZPR od 1969 r. do końca lat 80.
  16. Jerzy Bahr – 19.05.2006 mianowany ambasadorem RP w Moskwie. W latach 1976 – 1980 w randze I sekretarza pracował w Ambasadzie PRL w Bukareszcie. Do stanu wojennego był członkiem PZPR.
  17. Krzysztof Czabański – mianowany 01.07.2006 na prezesa Polskiego Radia S.A. – były dziennikarz m.in. „Sztandaru Młodych” i „Zarzewia”. W latach 1967-1980 należał do PZPR.
  18. Stanisław Podlewski – mianowany 17.07.2006 dyrektorem departamentu rybołówstwa w ministerstwie rolnictwa – należał do PZPR do końca jej istnienia.
  19. Marcin Wolski – 21.07.2006 mianowany został dyrektorem I programu PR – od 1975 roku do końca był w PZPR, będąc m.in. sekretarzem POP w PR. Od 11 lipca 2016 dyrektor TVP2 (przyp. red.)
  20. Jan Sulmicki – kandydat na prezesa Narodowego Banku Polskiego, zgłoszony 11.12.2006 przez Kaczyńskiego – były aktywista PZPR w SGPiS (obecnie SGH), także w stanie wojennym.
  21. Janusz Kaczmarek – szef MSWiA, prokurator krajowy z ramienia PiS – Członek PZPR od 1986 r.
  22. Piotr Cybulski – poseł PiS. Były członek ZSMP i PZPR.
  23. Aleksander Chłopek – poseł z Gliwic. Członek PZPR od roku 1978. W latach 80. był członkiem egzekutywy Komitetu Miejskiego PZPR.
  24. Halina Molka – posłanka na Sejm RP V kadencji. Były członek PZPR. Od 23 sierpnia 2007 posłanka PiS.
  25. Stanisław Piotrowicz – W 1978 rozpoczął pracę w Prokuraturze Rejonowej w Dębicy, następnie w 1980 został przeniesiony do Prokuratury Wojewódzkiej w Krośnie, na początku lat 80. przeniesiony do Prokuratury Rejonowej w Krośnie. Od 1978 należał do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Był członkiem egzekutywy PZPR w Prokuraturze Wojewódzkiej i Rejonowej w Krośnie.
  26. Katarzyna Łaniewska– W czasie studiów należała do socjalistycznej organizacji młodzieżowej ZMP, donosiła na kolegów. Następnie należała do PZPR.

Paweł Klimczewski

Jeśli uważasz moje analizy i publikacje za pożyteczne możesz mnie wesprzeć dowolną kwotą na konto:

Mbank : 87 1140 2017 0000 4002 1094 2334

Paweł Klimczewski, tytułem: wpłata

Dziękuję ze wsparcie niezależności mediów w Polsce.