Paweł Klimczewski

🔍
Maj, wielkie rozczarowanie klimatystów. Słońce wchodzi w drzemkę.

Maj, wielkie rozczarowanie klimatystów. Słońce wchodzi w drzemkę.

Zwykle na początku miesiąca instytut do tego powołany podaje okresowe podsumowanie temperatur, itp. Tym razem trudno coś znaleźć i na profilach społecznościowych nikt nie nagłaśnia, że w maju 2025 było 2-3 st. C mniej niż zwykle, to dużo. Nie jest to anomalia lokalna, zimno było aż do Azji Mniejszej. Słyszymy, że był to taki układ niżów i wyżów, ale faktem jest, że na dużym obszarze wiosenne chłody zapuszczają się daleko na południe, a Wyspy Brytyjskie w ostatnich latach notują większą liczbę dni z zalegającym śniegiem.

Wybory w demokracji to zaawansowana matematyka

Demokracja, czyli zaawansowana matematyka wykorzystana w sztabach wyborczych do formatowania opinii publicznej przez media. Wielką sztuką jest sterowanie nastrojami przed wyborami. Żeby to robić trzeba mieć doświadczenie i znać populację jak swojego domowego zwierzaka, trzeba wiedzieć, na co i jak reaguje. Nie sposób obserwować wszystkich, sondaże są obciążone błędami, ale raz na kilka lat organizuje się wybory, aby przebadać dokładnie wszystkich uczestników życia politycznego w naszej "

Co obejrzymy jeszcze w tym tygodniu?

Co obejrzymy jeszcze w tym tygodniu?

Za tydzień przy urnach stanie na przeciw siebie po 10 mln Polaków, wiemy, że siły są wyrównane i liczy się każdy promil. Promile mogą być korzystne lub nie, a co dopiero procenty. Dziś cały kraj żyje promilami, jakie wypełniły głowy Mentzena i Trzaskowskiego. Wszyscy widzą, jak bardzo podcięły nogi tego pierwszego i na nim się skupia uwaga mediów, jednak do wyborów parlamentarnych to piwo wyparuje z głów mas ludowych, a za tydzień Trzaskowski walczy o "

Gdzie znikają nasze głosy?

Gdzie znikają nasze głosy?

Zbliżamy się do drugiej tury wyborów prezydenckich i oglądamy wewnętrzny jazgot POPiS-u. Poziom dyskusji jest nędzny, "młodzi, wykształceni z dużych miast" zaskakują chamstwem i agresją we wpisach. Tak się skończyło 30- letnie lepienie "Europejczyka" nad Wisłą, "PiSiaka" w łyżce wody by taki utopił i to z wzajemnością. Maski niby opadły, ale ta szmira grana jest nadal już bez masek i patetyczny spektakl demokracji zamienił się na naszych oczach w groteskę.