O chipach ludzkim językiem jak o świątecznym mazurku z zapachem piekła w tle.
Miałem z 10 lat, gdy zobaczyłem i dotknąłem pierwszy raz tranzystor, taki pojedynczy "łepek" z trzema nóżkami. Nie było w tym nic dziwnego, bo w Polsce już od końca lat 50- tych produkowano kieszonkowe radio Eltra, ale ten drobiazg wzbudził moją ciekawość, bo wszyscy wtedy mówili, że teraz to już tylko tranzystory.