Paweł Klimczewski

🔍
Doktor Jekyll i pan Hyde po polsku, czyli albo Kaczor albo Donald.

Doktor Jekyll i pan Hyde po polsku, czyli albo Kaczor albo Donald.

Żyją jeszcze ludzie, którzy pamiętają gumy do żucia z historyjkami Kaczora Donalda. Gumy były importowane z USA i sprzedawane w Pewexie za dolary. Oczywiście były dostępne za złotówki, ale były drogie. W PRL zachód oddziaływał na świadomość Polaków nie mniej niż ideologia sowiecka. Wszyscy musieli oglądać radzieckie filmy, ale mieliśmy do nich dystans i nie znałem nikogo, kto by fascynował się sowieckim czołgistą, nawet jeśli ten uratowałby naszych Czterech Pancernych.

Papierowe złoto i złota wolność.

Otrzymuję dużo pytań o turecką inflację i jaką walutę zabrać do Turcji na wakacje. Nie sposób wytłumaczyć, co się dzieje w Azji bez zrozumienia, że na tureckiej ulicy w każdej mieścinie musi być sklep ze złotem i to nie chodzi o biżuterię, tylko o złoto inwestycyjne w postaci ciężkich bransolet. Nie będzie to opowieść o pieniądzu, bo wszędzie jej pełno, ale opowieść o wolności w wydawaniu własnych oszczędności, którą straciliśmy niepostrzeżenie.