
Mainstream szczeka, karawana jedzie dalej
Wzrost notowań partii G. Brauna to powód do zmartwień “warszawki/salonu”. Obrazy z Paryża czy Marsylii budzą instynkt samozachowawczy wielu naszych rodaków, choć ciągle silna pozycja POPiSu, razem 52%, to jest prawdziwy dramat narodowy Polski. Jako socjolog unikam wnioskowania z pojedynczych zdarzeń, ale byłem na Mszy w bastionie PiSu, w jednym z mazowieckich miasteczek rolniczych.



