
Wszystkie dzieci są nasze, nie są państwowe!
Wyjątkowo na początku napiszę o czym jest ten tekst. Jest o tym, że w transformacji 1989 r. z ustroju kiepskiego, ale wesołego, trafiliśmy do ustroju znacznie gorszego, bo niewolniczego. Mamy obecnie nasilenie narracji: “A za Gierka to było…” i tu lecą same zachwyty, ale ostrożnie, zaraz wyjaśnię, co było lepszego wtedy niż obecnie, ale wszyscy, którzy pamiętają z autopsji tamten czas mają jedną wspólną cechę: byliśmy bardzo młodzi.



