Szczypawki i śmierć. Jak to jest?

Nie używam słowa „szczepionki”, bo mówimy o preparacie genetycznym mRNA a to jest coś innego. Nie jestem  przeciwnikiem szczepień, szczepimy się w rodzinie, czy to dzieci, czy z powodu wyjazdów. Mówiłem to już publicznie w odpowiedzi na głupi zarzut i powtarzam teraz, ale generalnie uważam, że to jest osobista sprawa każdego.

Mamy wielkie parcie na stosowanie tego preparatu. Po przebiegu epidemii w takich krajach jak Finlandia czy Norwegia wiemy, że wirus nie jest bardziej niebezpieczny niż znane nam od lat inne wirusy grypowe i tu kończymy dyskusję (raport o tym).

W sieci roi się od liczb i zestawień. Aby ocenić działanie preparatu potrzebna jest bardzo dokładna analiza i statystyczna i medyczna. Każdy zmarły powinien być dokładnie opisany na wszelkie schorzenia i parametry fizjologiczne. Tego nie mamy. Zostają nam tylko suche fakty w postaci liczb.

Jedna z ważniejszych rzeczy w oglądaniu liczb jest tło, którego zwykle brakuje. Mamy oto 1531 zgonów „Na covid” (zgony „Z covid” pozostawmy za zasłoną milczenia) oraz na podstawie dwóch pierwszych tygodni stycznia (tyle mamy) szacunek 26 968 zgonów w Polsce łącznie, co daje zgonom covidowym 5.6% wśród wszystkich w analizowanym okresie.

Aby rozpatrywać zagadnienia medyczne, a w tym śmiertelności, zawsze musimy robić to w grupach wieku i to dość wąskich.

Nie mamy żadnych informacji o stanie „wyszczepienia” w poszczególnych grupach wieku, preparatami poszczególnych producentów, tym samym nie możemy wnioskować  o ich bezwzględnej skuteczności,  ale możemy porównać je między sobą z zastrzeżeniem, że nie wiemy, na ile  wcześniej odbyło się „szczepienie”, co jest ważne.

Niech ten skromny raport będzie też nauką dla nas jak wiele trzeba znać faktów, aby wyciągać poprawne wnioski. Już dwa lata publikuję na ten temat starając się dotrzymać metodologicznej poprawności.

Jakie są fakty? Oto one:

Dane za 1-17 stycznia 2022.

Wśród zmarłych z 1531 osób w opisywanym okresie mamy 361 „zaszczepionych” co daje 24% kontra 76%. Czyli co 4 zgon to „zaszczepiony” a nie co 10 jak mówią na konferencjach prasowych. Po co oni kłamią, gdy  wynik jest całkiem dobry?

„Zaszczepionych” całkowicie mamy w tym okresie wg danych MZ  20,1 mln, co daje 57% populacji (dałem 3 mln korekty na emigrację).

Czyli mamy wśród zgonów covidowych a nie-covidowych proporcję 24:76 a w populacji 57:43. Dane bardzo obiecujące, gdyby okazały się prawdziwe. Tylko musimy pamiętać, że „zaszczepieni” mniej niż 14 przed zgonem są w tej tabelce w tych 76% „nieszczepionych” Czy zna ktoś ich liczbę?

Spójrzmy na dane w grupach wiekowych, tabelka ostatnia, procentowanie w wierszach. O ile do 65 roku życia preparat  daje szanse na + to spada jego działanie u starszych. Może to dlatego, że seniorzy poszli pierwsi, rok temu i teraz to już nie działa, tak jak powinno.

Bez wiedzy o udziale „szczepień” poszczególnych producentów w poszczególnych grupach wieku dalej wnioskować już nie możemy mimo pozornego bogactwa danych. Mało tego, potrzebne jest mnóstwo innych informacji. Np. jeśli pod wpływem informacji z mediów częściej preparat przyjmowali ludzie z nadwagą to zmienia to całkiem obraz rzeczywistości.

Po dwóch latach mistyfikacji, które wykazałem wielokrotnie, jestem podejrzliwy i nie mogę zrozumieć dlaczego brakuje debaty skoro, jest tak dobrze. Bez związku medycznego z covidem umiera co tydzień ponad 2000 osób więcej niż w latach poprzednich z powodu zamknięcia  służby zdrowia w 2020.

Same dane o śmiertelności „Na covid” są tak bardzo obciążone, że musimy zachować do nich rezerwę. Tu dowód: w województwie lubuskim jest 14 razy więcej zgonów „NA covid” na 100 tys. ludności niż w graniczącym z nim województwie zachodniopomorskim. I co teraz? https://pawelklimczewski.pl/2021/12/27/tajemnica-szyfru-marabuta/

Paweł Klimczewski

Jeśli uważasz moje analizy i publikacje za pożyteczne możesz mnie wesprzeć dowolną kwotą na konto:

mBank : 87 1140 2017 0000 4002 1094 2334

Paweł Klimczewski, tytułem: wpłata

Dziękuję ze wsparcie niezależności mediów w Polsce.

Opublikowano
Umieszczono w kategoriach: Brak kategorii

FB jest za duży, za gruby!

Po wielu spektakularnych zamknięciach profili FB widać idzie za ciosem i tnie, co może. Pod koniec 30-dniowego bana całkowicie straciłem dostęp do konta pod pretekstem „bezpieczeństwa”, chcą mój numer telefonu, aby wysłać mi SMS z kodem. Głupie to samo w sobie, bo jeśli ktoś przejął moje konto, to da im swój numer i dostanie ten kod. „Telefonu nie mam i co zrobicie?” Była już taka konsternacja,  gdy miałem na jakimś lotnisku wgrać sobie apkę covidową. Gdy strażnik w okienku zrozumiał problem, rzucił okiem na szefa, podszedł wtedy najstarszy stopniem oficer, uścisnął mi dłoń, uśmiechnął się porozumiewawczo i było po sprawie. To działa,  stosujcie!

„Sens życia wg Monty Pythona” 1983

Wróćmy do FB. Praktyka jest zupełnie bandycka. Robimy im ruch, oni zgarniają kasę z reklam i co najgorsze, nasze profile mentalne i zachowań, dzięki tej wiedzy dzielą nas na cyfrowe bańki, a gdy mamy inne zdanie niż ich szefowie, to jesteśmy wykluczani. W społeczeństwie informatycznym to de facto izolacja, jak areszt.

Mam na szczęście swoje kontakty w bardziej tradycyjnych kanałach, w sprawach istotnych używam tylko e-maila, itp. Więc nie ma problemu. Ale wyobrażam sobie kogoś, kto wszytko od 5-10 lat robi przez FB i traci dostęp. Żadnych znajomych z wakacji, wszystkie kontakty, hotele, wszytko znika w sekundę. Cały świat znika… ,bo przekazujcie dalej moje posty. No chyba, że nie przekazujecie, wtedy jest „cacy”.

Dlatego nie wolno dopuścić, aby być zależnym od takiej usługi. Jestem na https://twitter.com/KlimczewskiPawe i od niedawna na https://mewe.com/i/pawe%C5%82klimczewski, gdzie z dr Normanem Pieniążkiem sobie w kameralnej  atmosferze rozmawiamy o wirusach i społecznym wymiarze ich istnienia https://mewe.com/i/normanpieniazek

FB przyszłości nie ma, przynajmniej dla niezależnych opinii i trudnych pyta. Zapraszam serdecznie na te fora, na oraz na stronę  https://pawelklimczewski.pl

Gdy w połowie  XX wieku amerykański potentat telefoniczny był „za duży aby upaść” a zarazem kontrolował cały ruch telekomunikacyjny, podzielono go na wiele części. Potęga jądrowa USA była zagrożona przez swoją firmę telefoniczną,  która mogła bezkarnie podsłuchiwać każdego wg. uznania. Dziś jesteśmy w podobnej sytuacji, prezydent USA traci kontakt z polową wyborców, bo zablokowali mu konto. Żenujące! Nie dajmy się zapędzać dalej w kozi róg tylko zdywersyfikujmy ten ruch.

Kropla drąży skalę a krople to my, nikt inny!

Proszę Was o info na e-maila, kontakt@pawelklimczewski.pl gdzie jesteście w swym cyfrowym życiu, czy Telegram  czy Tweeter , FB, itp. Taka sonda.

Wykres 1

I coś na koniec, MZ podaje za ostatnią dobę 30 zmarłych na covid co daje 62 średni dziennie w ostatnim tygodniu. O tym jak produkuje się statystyki „Na covid” oraz „Z covid” piszę tutaj: https://pawelklimczewski.pl/2022/01/11/ksiega-liczb-czyli-greckie-numeri

Paweł Klimczewski

Jeśli uważasz moje analizy i publikacje za pożyteczne możesz mnie wesprzeć dowolną kwotą na konto:

mBank : 87 1140 2017 0000 4002 1094 2334

Paweł Klimczewski, tytułem: wpłata

Dziękuję ze wsparcie niezależności mediów w Polsce.

Opublikowano
Umieszczono w kategoriach: Brak kategorii

WHO: Trzeba podróżować, niepodróżowanie szkodzi!

Dziś dzień mediowych cytatów, ale wymagają one krótkiego komentarza.

Szef WHO mówi osobiście, że „podróże nie wpływają na rozwój epidemii a lockdowny szkodzą, więc podróżujmy”.

Byłem pierwszy. W lipcu 2020 poleciałem pierwszym samolotem do bułgarskiego Burgas, aby dalej pieszo dotrzeć do Turcji. Oczywiście w samolocie miał być wolny co drugi fotel, bo wiadomo, mały wirus nie przeleci 50 cm, skrzydeł nie ma 😉 Samolot był pełen i wszyscy zajadali orzeszki, aby móc mieć zsuniętą maskę. Wakacje były rewelacyjne, w jednej z największych atrakcji turystycznych świata w Efezie, byliśmy jedynymi turystami i żyjemy do dziś!

Lipiec 2020, pusta granica Bułgaria/Turcja. Syn lat 13 robi zdjęcie.

Tyle wspomnień, mamy 2022, pandemia w Polsce się dopiero rozkręca a szef WHU mówi „latajcie”. Jeśli mielibyśmy do czynienia z czymś niebezpiecznym wszyscy siedzielibyśmy w domach a wojsko podawałoby nam jedzenie przez okno na sznurku.

Komunikacja międzynarodowa byłaby ograniczona do  minimum, bo to ludzkie interakcje są mechanizmem roznoszenia wirusa. Innego sposobu nie ma, bajki o zabójczych klamkach od dwóch lat mamy za sobą, no chyba, że ktoś te klamki oblizuje.

Wirus jako idealny zastępczy powód wszystkich nieszczęść jest jak magiczny plasterek na Polski Ład(t), zasłania obraz katastrofy, odwraca uwagę od dodruku pustych pieniędzy. Nasz rząd będzie miał wielkiego pecha, jeśli to byłby koniec.

Ale od czego głowa! W Polsce daje się na dobę zrobić ok. 100-120 tys. testów, to wydajność graniczna laboratoriów. Zimą wychodzi 30% „plusów”, więc przekroczenie 35 000 „zakażeń” jest niemożliwe. Szału nie ma, ludzie już przywykli. Co robić, co robić ? Wiem, bo oglądałem dziś konferencję prasową premiera! W aptekach otwieramy punkty testowe! Dla zachęty skrócono też kwarantannę do tygodnia, żeby naród się nie bał, że bez flaszki zostanie na dwa tygodnie. Tydzień „domówki” da się jakoś zorganizować! Nie mówili, kto płaci za te testy. Jak będzie promocja to 100 tys. zakażeń mamy spokojnie na dobę, jak za darmo będzie to stawiam na 200 tys. zakażonych w „szczycie fali” lutowej. Znów będziemy w czołówce światowej, jak za Gierka! A nawet lepiej, bo dalej niż do Bułgarii można pojechać/pójść.

Paweł Klimczewski

Jeśli uważasz moje analizy i publikacje za pożyteczne możesz mnie wesprzeć dowolną kwotą na konto:

mBank : 87 1140 2017 0000 4002 1094 2334

Paweł Klimczewski, tytułem: wpłata

Dziękuję ze wsparcie niezależności mediów w Polsce.

Opublikowano
Umieszczono w kategoriach: Brak kategorii

Jak żyć z tym, że przykłada się rękę do niepotrzebnych śmierci ?

Krótki wpis a właściwie to link do video, które powinno otrzeźwić czujących pozorną bezkarność uczestników procederu uśmiercającego ludzi. Nawet jeśli sprawiedliwość będzie zwlekać to tacy ludzie gdzieś żyją, mają rodziny, sąsiadów… Jak żyć z tym ?

Lekarz panikuje na komisji. Nie dziwię się. Z powodu jego zarządzenia umarła kobieta 8 h czekając na pomoc w poczekalni. Niech to idzie w świat, jak to tylko możliwe szeroko. Strach po drugiej stronie w końcu…

Paweł Klimczewski

Jeśli uważasz moje analizy i publikacje za pożyteczne możesz mnie wesprzeć dowolną kwotą na konto:

mBank : 87 1140 2017 0000 4002 1094 2334

Paweł Klimczewski, tytułem: wpłata

Dziękuję ze wsparcie niezależności mediów w Polsce.

Opublikowano
Umieszczono w kategoriach: Brak kategorii

V fala, a pacjenci gdzie?

Nie liczę  fal z prostego powodu, nie było pierwszej, to się nie da liczyć drugiej itd…

Zanim do rzeczy zacznę starą mantrę, bo w ministerstwie zapomnieli, że ludzie są śmiertelni. Co dzień w Polsce od lat umierało  ok. 1250 osób. Obecnie kilkaset więcej z powodów innych niż covid. „Na covid”, wg. MZ średnio w ciągu ostatnich 7 dni umierało 79 osób dziennie. Zmarli „Z covid” to dokładnie tyle samo procent spośród reszty zgonów jak plusów u osób testowanych na izbach przyjęć: 1500 zgonów *20% „plusów” = +-300 „Z covid”.

Wykres 1

Jest poruszenie, bo znowu 30 000 zakażeń itp.  Powtarzam od samego początku tej hecy: nie znamy liczby zakażonych,  bo nikt nie robi w tym kierunku  badań reprezentatywnych. To, co wiemy to liczba pozytywnych testów wśród osób stykających się ze służbą zdrowa. Gdyby badano losowo ludność to znalibyśmy  procent zakażonych Polaków,  ale od dwóch lat znamy tylko % spośród trafiających w objęcia machiny testującej.

CDC, amerykańska agenda rządowa ds. zdrowia potwierdza  po części moje przypuszczenia, że te testy wykrywają wiele różnych patogenów  przeziębieniowych, bo wykres procenta  „plusów” dokładnie pokrywa się z roczną sezonowością przeziębień. Od trzech dni mamy stan „alarmowy” i słusznie wskazują ludzie, że coś jest nie tak, bo zwiększono liczbę testów z 56 tys. 16 stycznia na ponad 120 tys. w dniach kolejnych. To prawda. Jest natomiast coś ważniejszego: procenty! Od poczatku stycznia rośnie odsetek „plusów”, ale czy coś z tego wynika? No nie. „Wykryto” już C-19 u ponad 4 mln Polaków z czego ponad 3 900 000 ma się dobrze.

Wykres 2

Gdy wykrywano w listopadzie po 30 tys. na dobę liczba pacjentów cowidowych rosła o kilkaset osób, czyli 2-3 procent pozytywnych potrzebowało pomocy szpitalnej.  

Dziś jest zupełnie inaczej. Bilans łóżek cowidowych na dobę jest ujemny! Co prawda widać spowolnienie tego spadku, ale to ciągle mniej wpisów niż wypisów.

Wykres 3

Popatrzymy na ten wykres, za kilka dni, sprawdzę, co tam się dzieje. Tymczasem mamy na horyzoncie Brytyjczyków, którzy chcą „żyć z wirusem”. Premier Johnson zapowiedział koniec obostrzeń już w najbliższych dniach. Po takich wiadomościach  sprawdzam nie odsetki zakażeń w UK tylko kurs funta do innych głównych walut (mierzone wartością do złota).

Wykres 4

Funt (czerwona) po Brexicie odrobił swoje wcześniejsze straty (niebieski>CHF, zielony>EURO, żółty>USD). Brytyjczycy pierwsi wysiedli z EU, za kilka tygodni dowiemy się jak im poszło życie z wirusem. Niepokoję się tylko, czy nie będą liderami nowego szaleństwa, jeśli da się na tym zarobić, to pewnie będą. Patrzmy na Wyspy co się święci!

Paweł Klimczewski

Jeśli uważasz moje analizy i publikacje za pożyteczne możesz mnie wesprzeć dowolną kwotą na konto:

mBank : 87 1140 2017 0000 4002 1094 2334

Paweł Klimczewski, tytułem: wpłata

Dziękuję ze wsparcie niezależności mediów w Polsce.

Opublikowano
Umieszczono w kategoriach: Brak kategorii

Inflacja – prawdziwy wirus eksportowany z Chin.

Od początku „pandemii” pisałem o ważnych incydentach na Pacyfiku. Tam bije gospodarcze serce świata.

Mały Tajwan jest miejscem produkcji elektroniki najnowszych technologii, której Chiny jeszcze nie mają i muszą płacić czystą gotówką. Ta wyspa to przyczółek zachodniego biznesu na progu  Wielkiego Smoka.

Prace na chińskiej stacji kosmicznej. Grudzień 2021.

Nie jest prawdą, że wszystko kupujemy w Chinach. Top technologie kontrolują Amerykanie i produkują to na Tajwanie. Jest to zarazem sprytny sposób zabezpieczenia tej wyspy przed chińską agresją. W przypadku ataku kluczowe fabryki zostaną zniszczone przez właścicieli a Chiny pozbawione dostaw komponentów do swych eksportowych hitów. Poza Tajwanem kluczowe chipy robi się tylko w USA. Tak wygląda światowa polityka, wygodny dla obu stron balans. Jednak czas biegnie i należy  się spodziewać, że Chiny zdobędą potrzebne technologie, to będzie początek  końca obecnego świata. Tymczasem Tajwan czerpie ogromne zyski z eksportu do Chin. Na przełomie roku mogliśmy oglądać chińskich taikonautów skręcających na orbicie chińską stację kosmiczną. To znak czasów.

Na drugim końcu tabeli bilansu handlowego Chin mamy USA z blisko 400 mld USD deficytu wymiany handlowej na rzecz Chin. Unia Europejska też „dopłaca” podobną kwotę do chińskiego rozwoju.

Poza technologią i złotem najmocniejszym atutem USA są lotniskowce. Widzieliśmy to wiele razy, gdy do brzegów Syrii, czy Libii zbliża się taki potwór, który staję się osłoną lokalnej rebelii, w której miejscowy sułtan kończy w rowie melioracyjnym. Taka była dotąd cena za niechęć używania amerykańskiej waluty. Tajemnica siły lotniskowców polega na ich bezkarności. Mają taką osłonę militarną, że mimo wielkich rozmiarów żadna broń nie jest w stanie do nich dotrzeć. Przełomem są pociski hipersoniczne, tzn. latające tak szybko (nawet do 11 000 km/h), że nikt ich nie jest w stanie złapać lub zestrzelić. Rosja i Chiny  intensywnie pracują nad takim sprzętem i otwarcie pokazują próby tej broni. Wbrew pozorom utrzymanie amerykańskich lotniskowców z dala od ich wybrzeży przyniesie pokój tym państwom, ale znacznie pogorszy naszą sytuację, nie tylko militarną.

Zachód żyjący z dodruku pieniędzy podczas „pandemii” rozpędził się ponad miarę serwując nam paskudną zarazę inflacji. To jest prawdziwy wirus eksportowany z Chin: Inflacja, czyli już 10% i ciągle rosnący ukryty podatek na rzecz coraz głodniejszego Lewiatana, bestii muszącej budować coraz to nowe lotniskowce. Polska wyprzedziła Arabię Saudyjską w wydatkach na zakup amerykańskiej broni. Pit-2 tu nie pomoże.

Paweł Klimczewski

Jeśli uważasz moje analizy i publikacje za pożyteczne możesz mnie wesprzeć dowolną kwotą na konto:

mBank : 87 1140 2017 0000 4002 1094 2334

Paweł Klimczewski, tytułem: wpłata

Dziękuję ze wsparcie niezależności mediów w Polsce.

Opublikowano
Umieszczono w kategoriach: Brak kategorii

Księga liczb, czyli greckie „Numeri”

Mam bana na FB i proszę o ewentualne  zamieszczanie tam linków do tej strony.

W Biblii jest bardzo ważna: „Księga liczb”. Izraelici mieli w tej księdze spisane jak zorganizować sobie życie społeczne i prawne, wszystko w recepturach ilościowych. Liczby to poważna sprawa, z nimi się nie dyskutuje, ale tylko jeśli są prawdziwe. Kończy się drugi rok mojej podróży przez świat liczb covidowych i wyłaniają się już wyraźne cykle sezonowe, cykle znane od wieków.

Wykres 1

Przypominam, że w Polsce  nikt nie zna liczby osób zakażonych tym, czy tamtym wirusem. Aby choćby oszacować  z kilku-procentową dokładnością należałoby zrobić na kilkutysięcznej losowej próbie badanie precyzyjnym testem lub inną metodą diagnostyczną. Nie zrobiono nigdy nic podobnego. Zastanówmy się więc, o czym my od dwóch lat mówimy. Amerykanie (CDC) już od pół roku a ostatnio dość definitywnie odrzucają testy PCR, jako miarodajne. Wszystko wskazuje na to, że testy pokazują obecność  dowolnego, z całej gamy, wirusa. To tłumaczyłoby przebieg „fal zakażeń”  identycznie jak przebieg zachorowań łącznie. Koronawirusy zwyczajowo pojawiały się w środku zimy i były aktywne do wiosny. Jesień to nie jest ich typowy okres ekspansji.

Sama liczba raportowanych „zakażeń” zależy od liczby testów i w różnych porach roku waha się od kilku do 50 %. O kim, o jakiej populacji mówią te liczby? To liczby osób spośród tych, którzy z różnych powodów zostali przetestowani. Znaczna większość to ludzie chorzy na cokolwiek i trafiająca w objęcia służby zdrowia. Jest to zupełnie niereprezentatywna grupa dla populacji. Podsumujmy: testy pokazują typowe roczne trendy zachorowań sezonowych.

Wykres 2

Mamy już blisko 4 mln osób, które „miały plusa” i dwadzieścia kilka tysięcy zgonów „na covid”, 99,38% „pozytywnych” nie potwierdza tezy o „śmiertelnym żniwiarzu”. Wg mediów to bardzo „zaraźliwy” wirus, czyli przy średniej ponad 3 osoby na mieszkanie powinno być przeszło 15 milionów  przypadków… Czyli połowa narodu. Druga połowa, w tym kasjerki w „Biedronkach”, jakimś cudem  uchowały się za maseczkami ściągniętymi pod nos. Jak nie zakażenia, to może ciężko chorzy, coś nam powiedzą o tej strasznej chorobie. Na poniższym wykresie widzę rzecz następującą. W roku 2020 gwałtowny wzrost obłożenia szpitali zaczyna się po 6 października, czyli dokładnie w chwili przerobienia wielkiej ilości szpitali na „jednoimienne” .  W innych opracowaniach https://pawelklimczewski.pl/2021/11/18/program-zgony-plus wskazywałem , że od tego momentu przybyło zgonów ponadnormatywnych 10 razy więcej niż zgonów „na covid”.  Rok 2020 jest tragicznym czasem, gdzie mamy 29% śmierci więcej niż w latach poprzednich a tylko 14 zgonów tej koszmarnej górki to zgony klasyfikowane jako „na covid „

Wykres 3

Wiemy z relacji wielu osób, że liczby zajętych łóżek  nie odzwierciedlają  obrazu „pandemii”, wielu zdrowych chciałoby się wypisać a wielu ciężko chorych jest przez teleporadę przekładana na później z receptą „czekać”. Czas Świąt to w służbie zdrowia  trudny okres, zarazem szczyt sezonowych zachorowań układu oddechowego i ludzkiej potrzeby odpoczynku. Poniższy wykres pokazuje, że na oddziałach covidowych przed 24 grudnia wypisywano do 800 osób dziennie więcej niż przyjmowano. Czy był to wspaniały zbieg okoliczności? Już dziś wiemy, że nie.  Faktycznie już w połowie grudnia mamy optymistyczną sytuację w bilansie hospitalizacji.

Wykres 4

Niestety kolejny wykres pokazuje, że w tym czasie gwałtownie pogarszał się stan zdrowia tysięcy ludzi, co zaowocowało w ostatnim tygodniu roku bezprecedensowym wzrostem śmiertelności „na covid” . W poprzednim wpisie opisałem historię człowieka z bakteryjnym, nieleczonym telefonicznie zapaleniem płuc, który trafił wbrew systemowi  do szpitala i dlatego żyje.

Kolorem zielonym zaznaczyłem przebieg, jakim powinny potoczyć się sprawy, przyroda nie rysuje tak zagmatwanych wykresów jak ministerstwo, wykresy  z tych liczb pasują do serii zderzeń z rojem komet a nie do przebiegów epidemiologicznych, jak tu opisano https://pawelklimczewski.pl/2021/12/05/im-wiecej-zakazen-tym-dalej-za-soba-mamy-szczyt-fali-sezonowych-przeziebien/.

Wykres 5

Dla przyzwoitości zamieszczam wykres (6) zgonów „z covid”, czy inaczej z chorobami współistniejącymi, jednak nie przykładam do niego żadnej wagi z prostego powodu. W Polsce dziennie umiera teraz ok. 1500 osób a jak wiemy z wykresu nr 1 co 6 osoba mająca kontakt ze służbą zdrowia ma pozytywny wynik testu. 1500/6=250. Liczby nie kłamią! Ludzie próbują…

Wykres 6

Paweł Klimczewski

Jeśli uważasz moje analizy i publikacje za pożyteczne możesz mnie wesprzeć dowolną kwotą na konto:

mBank : 87 1140 2017 0000 4002 1094 2334

Paweł Klimczewski, tytułem: wpłata

Dziękuję ze wsparcie niezależności mediów w Polsce.

Każdy chce sobie poświętować, medycy też.

Na Boże Narodzenie gwałtownie spadł bilans hospitalizacji. Wielu wypisano do domu a nowych pacjentów teoretycznie nie było. Przybyło wolnych łóżek!

Wykres 1

Poza liczbami, mam dziś prostą historię, jakich w Polsce było już setki tysięcy. Silny facet w kwiecie wieku dzwoni w połowie grudnia do swego lekarza, objawy typowo przeziębieniowe. Zalecenie: leżeć.  Po kilku dniach jest coraz gorzej, teleporada: leżeć. Człowiek trafia do tzw. „podziemia medycznego”,  gdzie badają, nie potrzebują testów, itp. Rozpoznanie: bakteryjne zapaleni płuc, stan ostry. Pogotowie, wymaz, covid… Człowiek szczęśliwie wrócił do domu. Wygląda, że tylko dlatego, że zadział wbrew zaleceniom systemu. Liczyły się już godziny.

Wykres 2

Do tej historii niestety psuje wykres pokazujący setki zgonów po świątecznym zwolnieniu w dynamice hospitalizacji. Dokładnie tydzień później mamy nienaturalny wzrost zgonów.

Często wracam do tego, że procesy naturalne, takie jak np. sezonowe zachorowania i zgony , mająprzebiegi opisane linami o spokojnych kształtach. Dziwnie układające się wykresy sugerują udział czynnika ludzkiego. Tak ocenił kształt krzywej zgonów w Bergamo emerytowany, wieloletni szef szwedzkich służb epidemiologicznych.

Wieczny odpoczynek racz dać Panie tym, którzy na Święta pozostali tylko z gorączką i telefonem. Amen.

Dodam wykres zgonów w porównaniu z rokiem ubiegłym, przed „szczepionką”. Szkoda pisać więcej, porażka 123%, taka proporcja jesień do jesieni.

Wykres 3

Paweł Klimczewski

Jeśli uważasz moje analizy i publikacje za pożyteczne możesz mnie wesprzeć dowolną kwotą na konto:

mBank : 87 1140 2017 0000 4002 1094 2334

Paweł Klimczewski, tytułem: wpłata

Dziękuję ze wsparcie niezależności mediów w Polsce.

Opublikowano
Umieszczono w kategoriach: Blog

„Ucieczka z kina Wolność”

W 1990 roku, chwilę po „końcu komunizmu”  pojawił się doskonały film „Ucieczka z kina Wolność” https://vod.tvp.pl/video/ucieczka-z-kina-wolnosc,ucieczka-z-kina-wolnosc,43821203.

Zarazem do bólu realistyczny i surrealistyczny obraz zdystansował „Purpurową różę z Kairu” Woody’ego Allena, która była wtedy wzorem tej konwencji, w której aktorzy sprzeciwiają się scenariuszowi modyfikowanemu przez urzędową cenzurę, nawiązują z ekranu kontakt z publicznością i odmawiają dalszego grania w trakcie projekcji z celuloidowej taśmy.

Scena buntu aktorów na ekranie z filmu „Ucieczka z kina Wolność”. 1990

Przed 1990 rokiem żyliśmy wszyscy w kinie „Wolność Socjalistyczna”, żyjąc równolegle w dwóch światach w kolorowym oficjalnym matrixie i siermiężnej rzeczywistości z kartkami na buty i mięso. Ten film był manifestem transformacji.  

Pamiętam radosny dzień, gdy zniesiono urzędową cenzurę w 1990 roku, na murze warszawskiej Pragi, w pobliżu akademika na ul. Kickiego, gdzie zawsze były malowane antyrządowe hasła,  o świcie  pojawił się napis „JUŻ NIE WIEM, CO PISAĆ!”. Taki to był duch w narodzie!

Wolność słowa jest ważna, ale ma swoją cenę, musimy być gotowi, że poglądy nam skrajnie odległe będą też głoszone. Mimo, że w czasie dominacji koncernów mediowych walka to nierówna, ja to kupuję. Wszechobecne media kształtują poglądy młodych ludzi bardziej niż rodzina i to jest problem. Natomiast, gdy te same media blokują inne poglądy, mamy DUŻY PROBLEM. Jak wiecie mam kolejnego, 30-dniowego bana na FB za publikację danych Ministerstwa Zdrowia o śmiertelności w kraju. Ten tekst piszę w dniu, gdy FB zbanował profil Konfederacji, partii parlamentarnej z milionowym poparciem.

Święty Jerzy i smok. Paolo Uccello, 1470

Bestia ma swoje słabe strony, np. to, że ciągle jest głodna naszego czasu. Możemy zafundować jej jeśli nie post, to choćby zmniejszenie porcji. Zakochaliśmy się w mediach społecznościowych bez wzajemności, często to związek toksyczny. Czas na detoks. Co robić? Jest kilka prostych sposobów:

Jeśli już nie możemy zrezygnować z FB i podobnych całkiem to ograniczamy istotnie tam spędzony czas:

  1. Z danego medium korzystamy np. co drugi dzień. To będzie dla nich bardzo dotkliwe, każdy nawet malutki spadek ruchu to miliony dolarów mniej.
  2. Linkujemy na stronach FB i podobnych tylko media niezależne, to powoduje dalszy spadek ruchu, bo przekierowani czytelnicy swój czas spędzają już gdzie indziej, a liczy się każda minuta.
  3. Korzystamy z e-maila/SMSa i innych technik minimalizując korzystanie z popularnych komunikatorów.  
  4. Ważne: Zawsze, gdy nie korzystamy z FB „WYLOGOWUJEMY SIĘ” z FB zanim, zamkniemy apkę.
  5. Rozsyłamy blokowane treści jak możemy, nawet na FB.

Niech nas nie zwiodą słowa premiera potępiające zamkniecie strony Konfederacji. Tylko dotkliwe kary finansowe lub ograniczenie działalności takiego podmiotu łamiącego polskie prawo od samej Konstytucji poprzez wiele innych ustaw jest tu jedynym możliwym działaniem. Sam jestem ofiarą tych przestępczych praktyk, dlatego Panie Premierze czas na działanie.

Organizujmy się! Pozew zbiorowy ? Inne formy ? Piszcie tu: kontakt@pawelklimczewski.pl

Zanim zaczniecie oglądać film, link na początku, wylogujcie się z FB, zauważą to … 😉

Paweł Klimczewski

Jeśli uważasz moje analizy i publikacje za pożyteczne możesz mnie wesprzeć dowolną kwotą na konto:

mBank : 87 1140 2017 0000 4002 1094 2334

Paweł Klimczewski, tytułem: wpłata

Dziękuję ze wsparcie niezależności mediów w Polsce.

Opublikowano
Umieszczono w kategoriach: Brak kategorii

Ludzie umierają na test ?

Media po oczach dają setkami trupów a to po świętach zaległe raporty docierają… W święta było 5, 10 na dobę. Czyli mamy cały czas poziom 120 średnio dziennie z ostatniego tygodnia, stabilnie…

Wykres 1

Co jest dziwne, bo już 6 tydzień dynamika hospitalizacji jest spadkowa a 3 tygodnie wprost ujemna.

Wykres 2

Powinno spadać, ale przypomnijmy, że Amerykanie już w lipcu ostrzegali, że test PCR wykrywa wszystko co się rusza i przypomina wirusza i się nie nadaje do diagnostyki. Ale skoro „jest pandemia” to czy to ważne…? Link z tłumaczeniem do CDC w tej sprawie https://www-cdc-gov.translate.goog/csels/dls/locs/2021/07-21-2021-lab-alert-Changes_CDC_RT-PCR_SARS-CoV-2_Testing_1.html?fbclid=IwAR3ejmrMoNJs7N1iar7uFRCOAX29U6YKrs_-Nu98B_ZgWKhp6jVL4-pN9tY&_x_tr_sl=en&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl

Kwestię zgonów „NA” i „Z” c19 tu wyjaśniam: https://pawelklimczewski.pl/2021/12/18/program-zgony-plus-grudzien-2021/

Paweł Klimczewski

Jeśli uważasz moje analizy i publikacje za pożyteczne możesz mnie wesprzeć dowolną kwotą na konto:

mBank : 87 1140 2017 0000 4002 1094 2334

Paweł Klimczewski, tytułem: wpłata

Dziękuję ze wsparcie niezależności mediów w Polsce.